W dniach 2-4 czerwca 2018 roku w Barcelonie odbył się kongres medyczny FIFA i ISOKINETIC. Widzew reprezentował na nim doktor Radosław Grabowski, dbający na co dzień o zdrowie czerwono-biało-czerwonych.

Grabowski był w tym roku jednym z prelegentów konferencji. Wszystko za sprawą wygrania konkursu na opisanie najciekawszego przypadku medycznego rok wcześniej. Wtedy światu medycznemu lekarz Widzewa opowiedział niesamowitą historię Sebastiana Madery, który cztery lata czekał na powrót do uprawiania sportu po paskudnej kontuzji. Były obrońca Widzewa, a obecnie trener w klubowej Akademii, doznał poważnego złamania w wieku 19 lat, gdy wydawało się, że piłkarski świat stał przed nim otworem.


- Długo i szczerze rozmawiałem z Sebastianem. To było dla mnie niezwykle cenne. Cieszę się, że losy tego niezwykle twardego gościa mogłem przedstawić światu - przyznał doktor Grabowski. Szczegółowo opisana przez niego historia poruszyła zgromadzonych i wybrana została najlepszą w międzynarodowym, prestiżowym konkursie. Dzięki zwycięstwu sprzed roku tym razem lekarz Widzewa był jednym z gości honorowych kongresu, a jego wystąpienie znów cieszyło się dużym zainteresowaniem i na pewno zostanie na długo w pamięci zgromadzonych.


- Mogłem opowiedzieć o dalszych losach Sebastiana, o tym, że po tylu latach wrócił do klubu, w którym jego wielka kariera się zaczęła, ale w którym też przeżył swoją największą traumę. Mówiłem również o rzeczy, którą badam, czyli o niespecyficznym zespole bólowym stawu kolanowego (IPS - Infrapatellar Pain Syndrome). Na koniec mojego wykładu nie mogłem sobie odmówić nawiązania do Widzewa, który akurat walczył o awans do II ligi. Dwie godziny po moim wystąpieniu graliśmy mecz, więc prosiłem wszystkich, żeby trzymali za nas kciuki. Pokazałem przy tym film z naszego stadionu, który zachwycił słuchaczy. Wielu z nich pisało później do mnie z pytaniami, jak nam poszło. Szczerze nam kibicowali. 18 tysięcy co mecz? Coś niesamowitego. Stadion i atmosfera zrobiły na nich wielkie wrażenie - zdradził Grabowski.


Pełen uznania dla obrazów z Serca Łodzi był Profesor Delcogliano z Włoch, który pracował kiedyś w klinice Gemelli w Rzymie, będącej oficjalnym szpitalem papieża. Przyznał z zazdrością i żalem w głosie, że takiego dopingu trudno doświadczyć w Serie A, nawet podczas derbów Mediolanu.