Z 3 na 4 lutego 2018 roku w jednym z mieszkań na łódzkim "Manchattanie" doszło do morderstwa podczas libacji alkoholowej. 67-letni gospodarz lokalu został brutalnie pobity przez swojego 31-letniego kompana. Sprawca zabójstwa został zatrzymany przez policję.

Jak poinformowała nas dzisiaj rzecznik prasowa KWP w Łodzi mł. insp Joanna Kącka, tragiczne zakończenie zakrapianej alkoholem imprezy miało miejsce w jednym z mieszkań na Wigury w Łodzi. 67-letni gospodarz został brutalnie pobity ze skutkiem śmiertelnym przez swojego 31-letniego kolgę z Piotrkowa Trybunalskiego.

-Ciało denata znalazła jego żona, która nie mieszkała z ofiarą i nie mogąc się dodzwonić do męża, postanowiła sprawdzić co się stało. Po wejściu do mieszkania zauważyła zakrwawione zwłoki więc powiadamiała policję. Ponieważ obrażenia na ciele zmarłego wskazywały, że mógł on paść ofiarą przestępstwa, policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny i rozpoczęli poszukiwania potencjalnego sprawcy. - informuje nas podkom. Marcin Fiedukowicz z łódzkiej policji.

Współpraca funkcjonariuszy z I Komisariatu,z Wydziału Kryminalnego KMP w Łodzi, a także policjantów z KWP w Łodzi bardzo szybko doprowadziła do ustalenia tożsamości domniemanego mordercy. Z ustaleń policji wynika, że 31-latek opuścił mieszkanie starszego kolegi po zorientowaniu się, że mężczyzna nie żyje.

-Z okoliczności sprawy wynika, że kilka godzin przed zabójstwem obaj mężczyźni w towarzystwie młodej kobiety spożywali alkohol. W pewnym momencie kobieta pokłóciła się z młodszym ze współbiesiadników i opuściła mieszkanie. Najprawdopodobniej, mężczyźni nadal kontynuowali biesiadę mocno zakrapianą alkoholem. W pewnym momencie doszło między nimi do sprzeczki a następnie starszy z mężczyzn został wielokrotnie uderzony przez swojego kompana. Następnego dnia, 31- latek opuścił mieszkanie kolegi po tym, jak zorientował się, że gospodarz nie żyje. - relacjonuje podkom. Marcin Fiedukowicz.

W obawie przed konsekwencjami, mężczyzna uciekł do swojego rodzinnego miasta - Piotrkowa Trybunalskiego. Dzięki szybkiej reakcji łódzkiej policji, został on zatrzymany już 6 lutego i usłyszał zarzut zabójstwa. Mężczyzna notowany był wcześniej za inne przestępstwa. Decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.