Łódzki poseł PO Cezary Grabarczyk usłyszał zarzuty poświadczenia nieprawdy w toku postępowania o wydanie zezwolenia na posiadanie broni palnej. Zarzuty przedstawiła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Poseł nie przyznaje się do winy oraz uważa, że sprawa ma charakter polityczny.

W tym momencie postępowanie jest na etapie przedstawienia zarzutów przez prokuraturę:

"W celu osiągnięcia korzyści osobistej i w porozumieniu z ustalonymi funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji Wydziału Postępowań Administracyjnych w Łodzi, którzy byli uprawnieni do wystawienia dokumentów. Funkcjonariusze ci przekroczyli przysługujące im uprawnienia, poprzez wystawienie tych dokumentów i potwierdzenie odbycia i przebiegu egzaminu, który faktycznie nie został przeprowadzony - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Cezary Grabarczyk uważa całą sprawę za polityczną i wskazuje, że będzie dowodził swej niewinności przed sądem. Przypomniał, że sprawa jego pozwolenia na broń była już badana przez prokuraturę w 2015 roku i została umożona. Podczas wizyty w prokuraturze nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.