Brak testamentu jest jedną z przyczyn dziedziczenia ustawowego. Dochodzi do niego wtedy, gdy spadkodawca nie zdążył spisać testamentu, lub osoby zawarte w testamencie, zrzekają się spadku, bądź nie mogą nimi zostać. Do takich sytuacji dochodzi w chwili, kiedy przed otworzeniem testamentu, umiera zapisany spadkobierca. Dziedziczenie ustawowe zachodzi również względem tej części spadku, która nie została zapisana w testamencie, bądź wobec konkretnych zapisów, nie ma spadkobierców z wymienionych wyżej powodów.

Według prawa, na pierwszym miejscu jest zapis uwzględniony w testamencie. Zatem powinna być spełniona wola zmarłego. Gdy zmarła osoba nie pozostawia po sobie spadku, wtedy jest on wyznaczany na podstawie Kodeksu cywilnego. Dziedziczenie ustawowe uwzględnia tak zwany krąg spadkobierców ustawowych, do którego według przepisów zaliczają się osoby mający związki rodzinne z osobą zmarłą. Do nich zalicza się małżonek, osoby zstępne- dzieci, wnuki, prawnuki itd., rodzice, rodzeństwo, zstępni rodzeństwa, dziadkowie, oraz pasierbowie. Przed wprowadzeniem w życie ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 roku, do kręgu spadkobierców ustawowych, nie zaliczali się dziadkowie oraz pasierbowie.

Istotne jest również w jakiej grupie znajdują się spadkobiercy ustawowi, którzy mogą dochodzić swoich praw przy wyznaczaniu spadku. W pierwszej kolejności brane są pod uwagę osoby należące do grupy bliższej, a dopiero później, jeśli takich osób nie ma, ustawowo spadek przekazywany jest spadkobiercom w kolejno dalszych grupach.

I grupa- w grupie pierwszej znajduje się zawsze małżonek, a także dzieci osoby zmarłej. Jeśli któreś dziecko nie dożyło otwarcia spadku, wtedy brani są pod uwagę zstępni zmarłego dziecka.
II grupa- w grupie drugiej znajduje się małżonek, rodzice oraz rodzeństwo spadkodawcy. Jeśli rodzice nie dożyli otwarcia spadku, wtedy pierwszeństwo ma rodzeństwo spadkodawcy. Natomiast gdy nie ma już rodzeństwa, w to miejsce brani są pod uwagę ich zstępni.
III grupa- w grupie trzeciej pojawiają się dziadkowie spadkodawcy, dzieci małżonka spadkodawcy, a także zstępni dziadków spadkodawcy. Spadkobiercy z tej grupy brani są pod uwagę, jeśli nie ma spadkobierców w I i II grupie.
IV grupa- w grupie czwartej brana pod uwagę jest gmina, w której zamieszkiwał spadkodawca przed samą śmiercią, lub Skarb Państwa. Ta grupa jest już ostateczna, jeśli nie znajdzie się żaden spadkobierca w grupie bliższej.

Pojawienie się małżonka spadkodawcy w dwóch grupach, również posiada swoja przyczynę. Według artykułu 935 Kodeksu Cywilnego: „Przepisów o powołaniu do dziedziczenia z ustawy nie stosuje się do małżonka spadkodawcy pozostającego w separacji”. Dzieci spadkodawcy są uprawnione do spadku, niezależnie od tego czy pochodzą one ze związku małżeńskiego, czy nie. Bez względu na to, każde dziecko osoby zmarłej ma identyczne prawa. Nie brane jest pod uwagę także w jaki sposób dziecko zostało uznane przez ojca, czy doszło do tego, poprzez wykonanie testów na ojcostwo, czy może jednak przez samowolne uznanie dziecka. W każdym przypadku pod względem wyznaczania spadku, dzieci mają równe prawa.

Gdy w dziedziczeniu ustawowym w grę wchodzi adopcja, czyli przysposobienie dzieci, wtedy należy wziąć pod uwagę nieco zróżnicowane przepisy. Mianowicie, jeśli doszło do przysposobienia pełnego, to adoptowane dzieci mają identyczne prawa jak biologiczne dzieci. Gdy doszło do śmierci małżonka spadkodawcy przed otwarciem jego testamentu, wtedy cały spadek przekazywany jest dzieciom, które mają do niego równe prawa, i dziedziczą one jednakowe części. Gdy jednak żadne dziecko spadkodawcy nie dożyło otworzenia spadków, wtedy pierwszeństwo do niego posiadają ich zstępni, czyli ich dzieci, a tym samym wnuki spadkodawcy. Analogicznie należy rozumieć, brak jakiegokolwiek wnuka w momencie otwarcia spadku. W takiej sytuacji spadek zostaje zapisany na kolejne pokolenie, czyli zstępnych wnuków spadkodawcy, a tym samym jego prawnuków.

Do odziedziczenia po spadkodawcy, są uprawnieni wyłącznie małżonkowie, którzy nadal znajdowali się w zalegalizowanym związku małżeńskim. Do spadku nie są uprawnieni małżonkowie znajdujący się aktualnie w separacji, bądź po rozwodzie. Małżonek będący w separacji faktycznej, która nie ma potwierdzenia w sądzie, nadal posiada prawo do dziedziczenia po swoim współmałżonku.

Osoby pozostające w związku, ale nie posiadające prawnego zawarcia związku małżeńskiego, o którym mówi art. 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
ustęp 1„Małżeństwo zostaje zawarte, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą związek małżeński”
ustęp 2 „Małżeństwo zostaje również zawarte, gdy mężczyzna i kobieta zawierający związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu kościoła albo innego związku wyznaniowego w obecności duchownego oświadczą wolę jednoczesnego zawarcia małżeństwa podlegającego prawu polskiemu i kierownik urzędu stanu cywilnego następnie sporządzi akt małżeństwa. Gdy zostaną spełnione powyższe przesłanki, małżeństwo uważa się za zawarte w chwili złożenia oświadczenia woli w obecności duchownego”
ustęp 4 „Mężczyzna i kobieta, będący obywatelami polskimi przebywającymi za granicą, mogą zawrzeć małżeństwo również przed polskim konsulem lub przed osobę wyznaczoną do wykonywania funkcji konsula”.

W bardzo skrajnych sytuacjach, małżeństwo w obliczu prawa nie jest ważne- zostało na przykład zawarte przez opiekuna prawnego i adoptowane dziecko. To jednak w sytuacji śmierci jednego z małżonków, na unieważnienie małżeństwa jest już za późno. Natomiast małżonek jest spadkobiercą, który w ramach ustawy znajduje się w pierwszej grupie spadkobierców ustawowych. Małżeństwo po śmierci jednego z małżonków może zostać unieważnione w dwóch sytuacjach: kiedy zostało ono zawarte przez spokrewnione osoby (np., brat z siostrą, ojciec z córką, dziadek z wnuczką), lub zostało zawarte bez rozwiązania wcześniejszego związku małżeństwa (bigamia).

Gdy w czasie trwania rozwodu, jeden z małżonków umiera, wtedy proces rozwodowy zostaje umorzony. Nie zawsze jednak jest to tak oczywiste, więc istnieją sytuacje opisane w Kodeksie Cywilnym, kiedy mimo niedoszłego rozwodu, małżonek i tak jest odsunięty od dziedziczenia spadku. Taka sytuacja zachodzi, jeśli to spadkodawca wniósł sprawę o separację lub rozwód współmałżonka, który był winny za rozpad małżeństwa.

Małżeństwo posiadające wspólnotę majątkową, muszą liczyć się z tym, iż po śmierci ich współmałżonka w spadku znajduje się równa połowa ich majątku, a nie całość. Gdy nie doszło do zapisania testamentu, pierwszym krokiem w poczynieniu wydzielenia spadku, jest właśnie podział majątku wspólnego. Jeżeli sąd dopatrzy się wyjątkowych okoliczności, wtedy majątek może nie być traktowany równo po połowie.

Majątek spadkodawcy nie pozostawiającego po sobie testamentu, będzie dzielony według udziałów, który mierzony jest w postaci ułamka stałego. Brana jest tutaj pod uwagę liczba osób. Jeśli ktoś z krewnych nie dożył otworzenia spadku, wtedy do spadku mają prawo jego zstępni. Tym samym spadek  przydzielony zostaje im według szczepów.

W sytuacji gdy dochodzi do śmierci małżonka, którego współmałżonek nadal żyje, jak i również przy życiu zostały dzieci, wtedy cały spadek jest dzielony na równe części między nimi. Podczas podziału należy zachować warunek, który przyczynia się do udzielenia przynajmniej ¼ części spadku małżonkowi. Jeśli przykładowo umiera mąż, zostawiając po sobie żonę oraz sześcioro dzieci, wtedy żona musi otrzymać minimum ¼ spadku, natomiast dzieci otrzymują równo po 1/8 majątku.

Gdy jedno z dzieci spadkodawcy nie dożywa otworzenia spadku, ale za to posiada on swoje dzieci, czyli tym samym wnuki spadkodawcy, to wtedy część która miała przypaść dziecku, dzielona jest na równe części pomiędzy wnukami spadkodawcy nieżyjącego jego dziecka. Przy podziale majątku, należy pamiętać, iż do rozdysponowania w spadku pozostaje jedynie połowa majątku współmałżonków.