W tym roku przedsiębiorcy będą musieli zapłacić jeszcze wyższe składki do ZUS, bo wraz z rosnącym przeciętnym wynagrodzeniem rosną także one. Standardowa składka jest o 5,1 proc. wyższa, a składka preferencyjna, którą opłaca przedsiębiorca przez pierwsze dwa lata działalności wzrośnie o 6,6 proc.

- Podniesienie wysokości składek dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą jest następstwem rosnących płac w gospodarce. Ci przedsiębiorcy, którzy dobrze prosperują praktycznie nie odczują różnicy, ale dla niektórych mikrofirm będzie to stanowiło zwiększenie i tak już wysokich obciążeń. Dlatego warto zastanowić się nad wprowadzeniem takich rozwiązań, które powiążą wysokość składek z efektem ekonomicznym prowadzonej działalności - uważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP.
Możliwe jednak, że niedługo niektórzy przedsiębiorcy będą mogli płacić niższe składki. Jadwiga Emilewicz, nowa minister przedsiębiorczości i technologii, przedstawiła projekt ustawy, który zakłada, że jeśli przedsiębiorca nie zarabia co najmniej dwuipółkrotności minimalnego wynagrodzenia będzie mógł płacić niższą składkę. Oznacza to, że jeśli jego przychody nie przekroczą 2,5 tys. zł, to jego składki wyniosą najwyżej 800 zł.

Jakie jest zdanie naszych czytelników w tym przedmiocie? Czekamy na Wasze opinie.